Elżbieta Trubiłowicz

Świat emocji dojrzewającego dziecka przypomina ocean podczas sztormu. Czy jest możliwe, żeby nasza rozmowa z nastolatkiem stała się oliwą wylewaną na wzburzone fale, aby je uspokoić?

Doświadczenie licznych rodziców potwierdza, że taki dialog jest możliwy. Może być nawet niezwykle satysfakcjonujący. Jednak na dobre dialogi z nastolatkiem trzeba zapracować, starając się poznać między innymi przyczyny zachowań, które w pierwszej chwili mogą wydawać się nam zupełnie niezrozumiałe i bulwersujące.

Skrajne stany emocjonalne

Dojrzewanie to czas o szczególnej intensywności i żywiołowości uczuć – jeśli smutek, to opada na samo dno, jeśli radość, to osiąga najwyższe szczyty szczęścia. Nastroje łatwo oscylują pomiędzy skrajnymi biegunami. Ta labilność emocjonalna powoduje, że nastolatek łatwo przechodzi od radości do smutku, od nadziei do rozpaczy.

Skrajne emocje często przeżywane są jednocześnie i wobec tych samych osób. Ambiwalencja pojawia się wobec rodziców, którzy w tej samej rozmowie mogą być kochani i nienawidzeni.

Intensywne uczucia pojawiają się u nastolatka bez szczególnej przyczyny i on sam nie wie, dlaczego raz jest mu tak dobrze, a innym razem tak źle.

Wrażliwość

Nastolatek obdarzony jest swoistym radarem, który wychwytuje wszystko, co można skojarzyć z atakiem na obraz siebie, na swoją autonomię lub relacje z ważnymi rówieśnikami. Skłonność do natychmiastowej obrony zagrożonych wartości często odbierana jest przez rodziców jako agresywność i wrogość bez przyczyny.

Krytyczna uwaga dotycząca ulubionej muzyki, dyscypliny sportu lub bliskiego kolegi może wywołać u nastolatka gwałtowny gniew albo głębokie przygnębienie i poczucie utraty sensu życia. Gniewać będą się ci, którzy dość często manifestują bunt i pobudzenie emocji uruchamia w nich stale drzemiącą agresję. Inni w sytuacji przeżywanych gwałtownie uczuć zamkną się w zachowaniach depresyjnych. I jedni, i drudzy w ocenie dorosłych reagują zbyt żywo.

Intensywność zachowań młodego człowieka wynika z faktu, że nastolatek utożsamia się z wybranym stylem muzycznym lub przyjacielem na tyle, że nawet drobna dezaprobata odbierana jest jako atak na siebie i odrzucenie własnej osoby, boleśnie godzące w poczucie wartości. Dlatego młodzi ludzie odpowiadają atakiem lub ucieczką w smutek. Zróżnicowanie reakcji wywołane jest faktem, że nie wszystkich adolescentów „stać” na bunt. To naturalne, rozwojowe zjawisko nie jest dostępne wszystkim nastolatkom, którzy z różnych względów wytrenowali w sobie hamowanie złości i zamienianie jej w smutek.

Potrzeba niezależności

Warto wiedzieć, że najważniejsze potrzeby nastolatka to autonomia i zaznaczenie swojej odrębności od rodziców, wyzwolenie się od ich wpływu. Powolne oddalanie się – separacja – może być równoznaczne z zerwaniem więzi lub zbudowaniem nowej, opartej na współdziałaniu, współdecydowaniu i współodpowiedzialności.

Zmiana ta dla wielu rodziców jest zbyt trudna i wręcz niemożliwa do zaakceptowania, co nieraz prowadzi do dramatycznych dla obu stron zranień. Czasem konieczność uczenia się nowej relacji blokuje w rodzicach wolę podejmowania dialogu. Dialogu niełatwego, bo przecież ich dziecko – nie dziecko – momentami jest w emocjach jak maluch, a oczekuje pełnego szacunku partnerstwa. Do konfliktów najczęściej dochodzi w takich właśnie sytuacjach. Do konfrontacyjnych zachowań może prowadzić na przykład wyuczenie się lekceważących drugą stronę reakcji, wyniesione z domu. Jeśli nastolatek od dzieciństwa jako wyjaśnienie dostawał informację: „Zrobisz tak, bo ja tak chcę”, w czasie, gdy buduje autonomię, odpowiada: „Nie zrobię tak, bo ty tak chcesz”.

Te i inne trudne atrybuty dorastania powodują, że rozmowa z nastolatkiem, szczególnie gdy nie zgadzamy się na jego propozycje, nie jest rzeczą łatwą. Nie oznacza to jednak, że jest niemożliwa czy z góry skazana na porażkę. Warto poznać, jakie potrzeby stoją za rodzącym się konfliktem, a zwłaszcza podjąć próbę spojrzenia na sprawę oczami nastolatka.

Jak rozmawiać z nastolatkiem?

Nastolatek potrzebuje traktowania pełnego szacunku

– gdy chcemy polemizować z jego zdaniem, powinniśmy przygotować się do rozmowy i zebrać istotne argumenty. Każdą sprawę trzeba potraktować bardzo serio, nie ośmieszając problemów dziecka, gdyż ich waga jest subiektywna. To, co dla dorosłych wydaje się nieistotne, dla nastolatka może mieć życiowe znaczenie.

Warto dowiedzieć się, jakie potrzeby dziecko chce zaspokoić w związku ze swoimi planami

– np.: uznanie społeczne, przynależność, i czy nie może osiągnąć ich w bardziej akceptowalny sposób. Jeśli wiemy, o jakie potrzeby chodzi, możemy zaproponować alternatywne rozwiązania.

Czas może być sprzymierzeńcem lub wrogiem dialogu

– jeśli zaczynamy rozmowę, gdy mamy czas, nigdzie się nie spieszymy, np. wieczorem, i możemy poświęcić sobie wiele minut na wspólne rozmawianie lub milczenie, mamy szansę dojść do ważnych kwestii. Mamy czas, żeby po wstępnej eksplozji emocji odkryć to, co jest pod nimi i o tym właśnie porozmawiać. Jeśli czasu jest niewiele, najczęściej tylko zalewamy się uczuciami, a prawdziwa przyczyna pozostaje nieomówiona.

Miejsce powinno zapewnić bezpieczeństwo relacji

– rozmowa przebiega inaczej, kiedy nie zagraża jej, że nagle pojawi się ktoś trzeci lub grono rozmówców poszerzy się o osoby nieproszone.

Koncentracja na rozmowie

– dialog twarzą w twarz pozwala nadać rozmowie odpowiednią rangę i podkreśla szacunek do dziecka. Rozmowy „przez ramię” są lekceważące. Nastawienie na zrozumienie dziecka pozwala zapanować nad własnymi emocjami.

Warto upewnić się, czy właściwie rozumiemy wypowiedź dziecka i czy zostaliśmy właściwie zrozumiani

– czy dziecko zgodnie z naszymi oczekiwaniami odczytało sens naszych słów. Jest to tzw. komunikacja zwrotna. Polega na tym, że usłyszawszy zdanie wypowiedziane przez dziecko, staramy się powtórzyć je własnymi słowami. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, czy właściwie zrozumieliśmy wypowiedź syna lub córki. Jeśli tak nie jest, należy poprosić dziecko, żeby precyzyjniej podało informację.

Gwałtowność reakcji dziecka często zniechęca rodzica i dlatego nie udaje się przeprowadzić rozmowy dalej niż do wentylacji emocji.

Taki dialog nie tylko zbliża do siebie, ale też pozwala rozładować emocje, znaleźć realne potrzeby i możliwości ich zaspokojenia. Nastolatek uczy się, jak dyskutować i – co istotne – może doświadczyć tego, że jest ważną osobą, a takie przeświadczenie uskrzydla.

Elżbieta Trubiłowicz – doktor psychologii; pracownik naukowy KUL. Kieruje Specjalistyczną Poradnią dla Rodzin MOPR, gdzie prowadzi psychoterapię indywidualną, małżeńską i rodzinną.
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W „ZBLIŻENIACH” NR 9.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *